Cześć! Dzisiaj mam dla Was parę ujęć ze spaceru z cudowną Kasią! 🙂 Z moją modelką znamy się z liceum. Od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie różne pomysły z nią właśnie w roli głównej. Jakoś tydzień przed sesją spytałam się, czy może nie miałaby ochoty. No i tak jakoś wyszło, że się zgodziła 😀 Taaaa moja siła perswazji! Muszę Wam powiedzieć, że nie często zdarza mi się olśnienie fotograficzne, że wiem kogo chciałabym widzieć na swoich zdjęciach, w jakich kadrach przed sesją. Bo ja tak naprawdę nie lubię planować przebiegu spotkania, nuży mnie to. Najczęściej pomysły wpadają gdy trzymam aparat a naprzeciw niego jest mój model. Spontaniczność rodzi prawdę, taka jest moja dewiza. Nie lubię zdjęć pozowanych zbytnio, dlatego ta sesja była zupełnie inna niż poprzednie. Otóż, wzięłam Kasię pod rękę i powiedziałam, że idziemy na spacer 🙂 Pomyślała chyba, że zbzikowałam, jak to, ona się przygotowała a ja co? Co to w ogóle ma znaczyć? Mam nadzieję, że jesteś usatysfakcjonowana z uzyskanych fotografii 🙂 Ja jestem. Dziękuję Ci za to popołudnie na Śródmieściu/Woli... i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś staniesz u mnie przed obiektywem! A teraz to co tygryski lubią najbardziej: _DSC5338-2w 2w _DSC5359-2wkww3 7j  23 87yh32w  6f9hb    yuhub   jm8de